Wykonawcy, szczególnie w przypadku zamówień o większej wartości, decydują się często na współpracę z innymi podmiotami. Współpraca ta przybiera formę:
-wspólnego ubiegania się o zamówienie (konsorcjum wykonawców);
-udostępniania zasobów na podstawie art. 26 ust. 2b PZP i ewentualnego dalszego podwykonawstwa.
W dalszej części notki przyjmę założenie, że wykonawca nie jest w stanie samodzielnie spełnić warunków udziału w postępowaniu.
ZA
Bezsprzeczną zaletą tworzenia konsorcjów jest kumulacja potencjałów podmiotów je tworzących. Dzięki niej, każdy z członków konsorcjum może spełniać jedynie część “warunków pozytywnych”, a więc sprecyzowanych w art. 22 ust. 1 PZP. Ważne, by łącznie spełniali wszystkie warunki udziału w postępowaniu.
Forma konsorcjum jest na pewno niezbędna w przypadkach, gdy ustawa nie dopuszcza posługiwania się zasobami podmiotów trzecich na podstawie art. 26 ust. 2b PZP, a więc w przypadku:
-spełnienia warunku posiadania przez wykonawcę/wykonawców uprawnień do wykonywania określonej działalności/czynności (art. 22 ust. 1 pkt 1 PZP);
-spełnienia warunku dotyczącego sytuacji ekonomicznej (art. 22 ust. 1 pkt 4 PZP).
Zaletę konsorcjów dostrzeżemy również w przypadku konieczności wniesienia wadium. Nawet złożone/wystawione przez/na jednego członka konsorcjum, będzie zabezpieczało złożoną ofertę.
Ponadto, każdy z konsorcjantów będzie mógł, ubiegając się o kolejne zamówienie, posługiwać się doświadczeniem uzyskanym w ramach danej umowy, nawet jeśli nie wykonywał faktycznie jakochkolwiek czynności.
PRZECIW
Zgodnie z art. 141 PZP, wykonawcy wspólnie ubiegający się o udzielnie zamówienia ponoszą solidarną odpowiedzialność za wykonanie umowy. To od zamawiającego zależy, czy swoje roszczenia z tytułu nienależytego wykonania umowy skieruje do jednego czy wszystkich członków konsorcjum (art. 366 Kodeksu cywilnego). To stanowi o wyraźnym ryzyku i niepewności każdego z członków konsorcjum. Forma podwykonawstwa jest bezpieczniejsza - podwykonawcy odpowiadają jedynie za wykonanie części powierzonego im przedmiotu zamówienia.
Bibliografia:
Skiba-Kuraszkiewicz K., Konsorcjant czy podwykonawca, "Przetargi Publiczne", 2012, nr 9.
sobota, 20 października 2012
poniedziałek, 28 maja 2012
Prezes UZP zdradza tajniki nowelizacji
Ostatni weekend upłynął mi pod znakiem zamówień publicznych. Wykładowcą
podczas kolejnego zjazdu Podyplomowego Studium Zamówień Publicznych na
Uniwersytecie Łódzkim był p. Jacek Sadowy - Prezes Urzędu Zamówień Publicznych.
Skorzystałem ze sposobności zadania Prezesowi kilku nurtujących mnie pytań,
dotyczących przewidywanej nowelizacji PZP.
Wnioski o dostęp do informacji publicznej w zakresie udostępnienia projektu przyjętego przez Radę Ministrów – na razie bez odpowiedzi
Jacek Sadowy potwierdził, że projekt nowelizacji PZP, przyjęty przez
Radę Ministrów w dniu 8 maja br., nie został jeszcze opublikowany w internecie. Stanie
się to niezwłocznie po wniesieniu poprawek zaproponowanych przez RM.
Art. 24 ust. 1 pkt 1b jednak przyjęty
Prezes Urzędu Zamówień Publicznych poinformował, że rząd zaakceptował
wprowadzenie do projektu PZP postulowanego przez niego art. 24
ust. 1 pkt 1b:
Z postępowania o udzielenie zamówienia wyklucza się wykonawców, z którymi zamawiający rozwiązał albo wypowiedział umowę w sprawie zamówienia publicznego albo odstąpił od umowy w sprawie zamówienia publicznego, której wartość dla robót budowlanych była równa lub przekraczała wyrażoną w złotych równowartość kwoty 20.000.000 euro, a dla dostaw lub usług - 10.000.000 euro, z powodu okoliczności, za które wykonawca ponosi odpowiedzialność, jeżeli rozwiązanie albo wypowiedzenie umowy albo odstąpienie od niej nastąpiło w okresie 3 lat przed wszczęciem postępowania, a wartość niezrealizowanego zamówienia wyniosła co najmniej 5% wartości umowy, z zastrzeżeniem pkt 1a.
Jest to decyzja zaskakująca, chociażby w świetle krytycznego stanowiska Ministerstwa Spraw Zagranicznych z dnia 7 maja br.
w sprawie zgodności ww. przepisu z prawem Unii Europejskiej. Funkcjonujący
obecnie przepis ustawy (art. 24 ust. 1 pkt 1a) już został zakwestionowany przez
Komisję Europejską. Postulowana przez Prezesa UZP propozycja jest jednak dalece
bardziej restrykcyjna niż przepis zakwestionowany przez KE, gdyż, zgodnie z jej
intencją, powodem do wykluczenia z postępowania byłby już fakt rozwiązania, odstąpienia
albo wypowiedzenia umowy przez jakiegokolwiek zamawiającego (w przepisie
podważonym przez KE mowa jest o rozwiązaniu umowy, odstąpieniu od umowy, bądź
jej wypowiedzeniu przez „danego Zamawiającego”, a więc prowadzącego dane
postępowanie). Wobec licznych problemów z budową autostrad, obrona przez UZP
istniejącego art. 24 ust. 1 pkt 1a i inicjatywa Prezesa w zakresie wprowadzenia
art. 24 ust. 1b wydają się jednak nie być pozbawione podstaw. Po wprowadzeniu
do PZP w 2011 r. art. 24 ust. 1 pkt 1a sytuacja z wyborem w kolejnym
postępowaniu tego samego wykonawcy budowy autostrad, któremu wcześniej
wypowiedziano kontrakt ze względu na małe zaawansowanie w realizacji
zamówienia, nie jest możliwa. Jeszcze w 2010 r. media donosiły o przykładzie Alpine Bau (autostrada A1).
Z drugiej strony, nie należy wykluczyć przypadków, że odstąpienie od umowy bądź jej wypowiedzenie lub rozwiązanie przez konkretnego zamawiającego
może nie być zasadne (zwłaszcza że zastosowanie przesłanek wynikających z
postulowanego art. 24 ust. 1 pkt 1b nie wymaga prawomocnego orzeczenia sądu).
Możliwa byłaby zatem sytuacja, że kontrahent, oceniony przez danego
zamawiającego na niwie wieloletniej współpracy jako rzetelny, musiałby zostać wykluczony z postępowania tylko i
wyłącznie na podstawie decyzji innego zamawiającego.
Wybór oferty najkorzystniejszej końcem postępowania o udzielenie zamówienia
Jak można się było spodziewać, Jacek Sadowy podtrzymał dotychczasowe
stanowisko UZP, zgodnie z którym końcem postępowania o udzielenie zamówienia
jest wybór oferty najkorzystniejszej. To kluczowa deklaracja, zwłaszcza, że
zgodnie z propozycjami Urzędu Zamówień Publicznych, dokumenty
potwierdzające spełnianie warunków
udziału w postępowaniu składane byłyby dopiero przez wybranego wykonawcę. Stąd też, na czynność ich oceny wykonawcom nie
przysługiwałyby środki ochrony prawnej. W stosunku do obecnego stanu prawnego taka
propozycja znacznie ogranicza prawa wykonawców.
Dwa etapy wdrożenia zmian
Prezes Sadowy rozwiał wątpliwości dotyczące jednoczesnego wdrożenia postulowanych nowelizacji.
Zmiany przyjęte w maju przez RM zaczęłyby obowiązywać prawdopodobnie w IV
kwartale tego roku lub na początku roku 2013.
niedziela, 27 maja 2012
Powitanie!
"Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy". Tym razem zacznę ja.
Pomysł utworzenia tego bloga pojawił się całkiem spontanicznie. Mam nadzieję, że starczy mi determinacji na jego bieżące prowadzenie. Zwłaszcza że inne absorbujące mnie ostatnio projekty mam już niemal sfinalizowane.
Nie będę pisał, czym w moich zamierzeniach ma być ten blog. Niechaj, wypełniony treścią, sam da stosowne świadectwo mojego zaangażowania.
Już niebawem krótka relacja ze spotkania z Prezesem Urzędu Zamówień Publicznych - p. Jackiem Sadowym.
Życzę miłej lektury!
Adam Głuszkowski
Subskrybuj:
Posty (Atom)